Życie i praca w korporacji. Wszystkie postacie i wydarzenia są fikcyjne,a podobieństwa niezamierzone. Wszystkie terminy dotrzymane, kobiety piękne,a weekendy wolne. Chyba że nie.
  Sponsorzy bloga
  Reklama na blogach
  Blogvertising.pl
środa, 21 lipca 2010
Ile musi spać konsultant?

Konsultant musi spać ile może, bo nie wiadomo jaki projekt mu przydzielą i kiedy. Zazwyczaj przydzielają już i z zaskoczenia. Tym większe zaskoczenie, gdy okazuje się, że przydzielający wie niewiele. Na przykład, że projekt ma toczyć się 24/7, a dwie osoby mają być dostępne zawsze. Z łatwej kalkulacji wynika, że potrzeba zatem nie więcej jak 6 osób i tyle właśnie na projekt przydzielono. Co mają w tak dramatycznej sytuacji zrobić? Dogadać się, bo przecież każdy chciałby mieć luksus pracy w normalnych godzinach.

Do chomiczego donga!

Ostatnio nie piszę, bo jestem bardzo zapracowanym chomikiem. Bieganie w kółeczko w kołowrotku potrafi zmęczyć najtęższe umysły, albowiem one właśnie kondycji zazwyczaj nie mają. To porównanie jest nad wyraz opisowe i obrazowe, bo wyobraźcie tylko sobie. Siedzi sobie chomik w kołowrotku i billuje na ten kołowrotek. Stwierdzają więc władze wyższe, że trzeba kołowrotek ruszyć, bo światełko w tunelu się nie świeci - wrzucają więc drugiego chomika. Chomiki, nie króliki, wiadomo - sobą się nie zajmą pytają więc - co mamy robić? I tu szef odpowiada - gońcie się.
Mniej więcej tak można przedstawić moją aktualną sytuację, tylko chomiki są już mokre ze zmęcznia, więc wrzucili je na patelnię, żeby trochę wyschły,a przy okazji i szybciej nóżkami przebierały.

Ostatnio nie piszę, bo jestem bardzo zapracowanym chomikiem. Bieganie w kółeczko w kołowrotku potrafi zmęczyć najtęższe umysły, albowiem one właśnie kondycji zazwyczaj nie mają. To porównanie jest nad wyraz opisowe i obrazowe, bo wyobraźcie tylko sobie. Siedzi sobie chomik w kołowrotku i billuje na ten kołowrotek. Stwierdzają więc władze wyższe, że trzeba kołowrotek ruszyć, bo światełko w tunelu się nie świeci - wrzucają więc drugiego chomika. Chomiki, nie króliki, wiadomo - sobą się nie zajmą pytają więc - co mamy robić? I tu szef odpowiada - gońcie się.


Mniej więcej tak można przedstawić moją aktualną sytuację, tylko chomiki są już mokre ze zmęcznia, więc wrzucili je na patelnię, żeby trochę wyschły,a przy okazji i szybciej nóżkami przebierały.