Życie i praca w korporacji. Wszystkie postacie i wydarzenia są fikcyjne,a podobieństwa niezamierzone. Wszystkie terminy dotrzymane, kobiety piękne,a weekendy wolne. Chyba że nie.
  Sponsorzy bloga
  Reklama na blogach
  Blogvertising.pl
piątek, 26 czerwca 2009
Polityka prorodzinna

poniedziałek, 22 czerwca 2009
W życiu jak w filmie

poniedziałek, 08 czerwca 2009
Dwóch kumpli

Wpis sponsorowany - Palcem po piachu

First things first - czyli zacznijmy od początku. Jeśli każdy już słyszał o językach programowania, to wciąż zapewne zdarzają się osoby, które mogą nie wiedzieć czym jest język UML. Rzecz jasna mowa tu o ludziach zwyczajnych, branża informatyczna bowiem UMLa zna i lubi. Przynajmniej powinna - jest to bowiem język służący do modelowania.  Całą koncepcję można sprowadzić do dwóch stwierdzeń "jak coś rozumiesz, to potrafisz to narysować" i "obrazek wart jest tysiąca słów".  UML jest więc łaciną informatyki, czasem nawet pozwala porozumieć się z klientami. Wystarczy nauczyć ich podstaw, a współpraca z nimi może w dużym stopniu się poprawić.

W czasopiśmie "Software Seveloper's Journal" , numerze z zamierzchłego kwietnia, omówiony został jeden z podstawowych diagramów - diagram klas. Opisuje on budowę programu, jest to diagram niezwykle statyczny, jak również potrzebny - zawiera dużą ilość informacji, a co lepsze - pozwala wygenerować sporo kodu programu z automatu.
Artykuł ten był pierwszym, z przewidywanej serii dotyczącej języka UML - który znać warto.  Pozwoli on nie tylko zrozumieć istotę programu, ale również wyegenerować dodatkowe strony dokumentacji. Czego wam serdecznie życzę.